Książka Jak pokonałem depresję?

Książka Jak pokonałem depresję?

  Książki / Pisma    Miedziana Góra
2%
120
z potrzebnych 5 400 zł = 2% celu
3 wpłaty

Zakończono
Typ: Crowdfunding
Model: Wszystko albo nic
Projekt nie został zrealizowany, gdyż do dnia 05.10.2022 nie uzyskał pełnego finansowania.
Obserwuj
  • Projekt
  • Aktualizacje
  • Wspierający (3)
  • Społeczność

Udostępnij tę Kampanię

Bądź pierwszy!

Udostępnij:

Wstęp

Cześć!


Nazywam się Mateusz Słoń, mam 20 lat i pochodzę z województwa świętokrzyskiego. Interesuje się książkami, dobrą muzyką oraz piłką nożną. Już jako młody chłopak, a dokładnie od piętnastego roku życia zacząłem smakować pierwszych objawów depresji. Z upływem czasu depresja była coraz bardziej męcząca i zaczęły pojawiać się myśli samobójcze w mojej głowie. Jednak nadszedł taki magiczny dzień, w  którym poznałem pewną wiedzę, która mnie z tej depresji można by rzec natychmiastowo wyciągnęła. Napisałem na ten temat książkę i  moim  celem jest podzielenie się z tobą tą wiedzą. Robią to po to, aby cię uświadomić, że jeśli jesteś w tej samej sytuacji co ja kiedyś to nie wszystko stracone! Jesteś w stanie  żyć po tysiąckroć lżej, milej oraz weselej. Mało tego jeśli masz bądź miałeś jakieś marzenia i porzuciłeś je z powodu strachu przed opinią innych ludzi to ta książka uświadomi cię, że wszystkie bariery, które mamy w naszych głowach są nałożone przez społeczeństwo, a ty jesteś w stanie porzucić je raz na zawsze. Sam chciałbym ,aby to mnie ktoś uświadomił o wiele lat wstecz na ten temat, więc chcę zrobić to samo dla ciebie. Nie chcę żebyś musiał czekać tak jak ja przez trzy ciężkie lata, aby dowiedzieć  się, że życie jakie było ci dane przeżyć do tej pory było jedną wielką iluzją. Moim marzeniem jest napisanie książki i to, aby zmieniła ona życie choć jednej osobie. Napisałem książkę o rzeczach o których się mało mówi w dzisiejszym świecie, a mają one moc, aby wznieść życie człowieka na wiele wyższy poziom w dość krótkim czasie oraz według mnie powinny być one  wykładane na co dzień w szkołach wyższych jak i podstawowych, od najmłodszych lat życia.  Jeśli zachęciłem cię tym opisem do wsparcia mojego projektu to bardzo ci dziękuje! Będę niezmiernie wdzięczny za każdą wpłaconą złotówkę:)

Opis projektu


Książka została skończona kilka dni temu. Według mnie jest ona kompletna i zawiera wszystko co chciałem w niej umieścić. Zebrane środki mam zamiar przeznaczyć na wydanie kilkudziesięciu egzemplarzy książki. Powyżej  zdjęcie koncepcyjne okładki, a poniżej fragmencik książki:). Będę niezmiernie wdzięczny za każdą wpłaconą złotówkę:)

"Gdy byłem nieświadomy wierzyłem w każdą myśl jaka przelatywała przez mój umysł. Byłem zakładnikiem własnego umysłu. Ego pomiatało mną na prawo i lewo, czasami prowokując nawet irracjonalne decyzje i zachowania. Chodziłem bez przerwy pod prądem, zestresowany, wystraszony. W zwykłej prozie życie całkowicie nie mogłem się odnaleźć. Cały czas analizowałem, podważałem wszystko co mój umysł wygadywał. Potrafiłem spędzić ponad dwie godziny na bezsensownym analizowaniu tego co mój umysł wyrzucił, po czym okazywało się, że do niczego nie doszedłem i tylko straciłem 2 godziny z życia. Masakra. A wiesz co jest najciekawsze? To, że problemów umysłu nie da się rozwiązać raz na zawsze. Jeżeli uważasz, że jestem w błędzie, w takim razie zastanów się chwilę. Żyjesz na tym świecie już kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, więc masz swoje doświadczenia na koncie. W związku z tym, że nikt nie nauczył nas   samokontroli myśli to każda myśl jest przez nas obsesyjnie analizowana i po prostu w nią wierzymy. Czysty automat. Teraz przypomnij sobie, ile czasu spędziłeś na dogłębnym analizowaniu myśli w swoim życiu. No jakby nad tym trochę pogłówkować to trochę czasu minęło. Jednak czy do tej pory, dzisiaj rozwiązałeś wszystkie swoje problemy i jesteś szczęśliwym człowiekiem?  Mam na myśli takie prawdziwe szczęście wypływające ze środka, a nie chwilowe dobre samopoczucie wywołane czynnikami zewnętrznymi. Czy ta ciągła, bezsensowna analiza coś wzniosła do twojego życia, prócz strachu, cierpienia, żalu i wszystkich innych negatywnych emocji. NIE. I to duże nie. Mogłeś teraz doznać swego rodzaju przebudzenia, bo do tej pory wierzyłeś w każda myśl, lecz prawda wyszła na jaw - nie musisz tego robić. Od dziś jak jakaś myśli pojawi się w twojej głowie za każdym razem weź ja na wagę. Zastanów się czy chcesz tak myśleć, bo nie chodzi o to, żeby nie myśleć całkowicie, bo jest to niewykonalne, lecz żeby nabrać do tego dystansu. Inaczej będziesz torturowany przez własny umysł. W zależności jak będziesz myślał, takie będziesz miał życie. W skowronkach lub bez. Żeby ci to lepiej uzmysłowić zapraszam cię do czytania dalej. Jednym z największych błędów jest utożsamianie się z myślami jaki masz na własny temat, innych ludzi oraz otoczenia. Dlaczego? Bo za czasów twojej egzystencji do dzisiaj zostały ci nieświadomie wgrane do głowy pod wpływem ludzi, którymi się otaczałeś i doświadczeń. To co umysł zapamiętał wyświetla ci w głowie w postaci myśli. Możesz teraz powiedzieć, ale jak to? przecież to są moje myśli, przecież to ja za każdym razem myślę. Otóż nie mój drogi, moja droga. Umysł został tak skonstruowany, że sam z siebie wyrzuca myśli. Żeby ci to lepiej zobrazować połóż się lub usiądź wygodnie na kanapie czy gdziekolwiek wolisz i zrelaksuj się. Zamknij oczy i staraj się nie myśleć o niczym. Pamiętaj kompletna pustka w głowie. Po chwili zaczną napływać automatyczne myśli Ego do twojej głowy. Jak to się dzieję, że chcesz przestać myśleć, a nie możesz? Dlaczego z automatu dzieje się tak, że nie chcesz myśleć, a ci się myśli i jeszcze dodatkowo nieświadomie wchodzisz w tą myśl, odpływasz z rzeczywistości? Bo to rozwijało się w tobie od wielu lat. W każdą myśl, która tworzyła ci się w głowie do tej pory wierzyłeś i jest to ogromny błąd. W efekcie takiego stanu rzeczy wyrobił się w twojej głowie nawyk. To w takim razie, skoro ja podejmuję decyzję, żeby nie myśleć, a mi się myśli, to w takim razie kto te myśli podrzuca do mojej głowy? To wcześniej wspomniane Ego, czyli podświadomość, osobowość jak kto woli. To twór w twojej głowie, który powstał w tobie nieświadomie, pod wpływem doświadczeń życiowych. Siedzi w twojej głowie i od czasu do czasu zacznie coś sam z siebie gadać. Ewentualnie tworzyć jakieś wizje. Często Ego interpretujemy jako głos w naszej głowie i de facto tak jest. Pamiętasz sytuację, w której chciałeś zrobić coś po raz pierwszy powiedzmy zagadać do obcej dziewczyny lub chłopaka. W momencie podjęcia decyzji twoje Ego mogło wyszeptać. Nie idź, bo się jeszce skompromitujesz, a co jak powie, żebyś spadał i jesteś skończonym dupkiem? Te i inne wymówki powstrzymywały ludzi i nadal powstrzymują przed robieniem tego co lubią, kochają, bądź po prostu przed zmianą swojego życia na lepsze. Nie wiedzą, że jest to zaprogramowany pod wpływem doświadczeń głos w ich głowie, który z automatu wyrzuca jakieś stwierdzenia. Grunt, żeby w takich sytuacjach iść na przekór temu wewnętrznemu głosowi. Uświadomić sobie, że to nie jesteś prawdziwy Ty, że nie wybrałeś sobie tych myśli, które są w twojej głowie tylko nieświadomie powstały pod wpływem doświadczeń życiowych. Dopóki, będziesz wierzył myśli, będziesz w tym samym miejscu co jesteś, dlatego lepiej przemyśl to sobie, bo raz to zrozumiesz, a twoje życie zmieni się nie do poznania. Mam nadzieję, że uświadomiłeś sobie fakt, że myśli same myślą się w twojej głowie i nabrałeś i nabrałeś dystans do tego co ci się myśli. Jest to kluczowa sprawa, aby przejąć pełną samokontrolę nad umysłem. Za każdym razem, gdy twoje Ego zacznie coś szeptać zadawaj sobie pytania typu: Czy chcę tak myśleć? Czy na pewno chcę mieć takie zdanie o danej sytuacji życiowej? bo prędzej czy później może objawić się w postaci doświadczenia. Myśląc, że jesteś nieszczęśliwy, proszę bardzo twoje nieszczęście materializuje się natychmiast. Idąc w drugą stronę działa to tak samo. Od razu zaczynają zmieniać się emocje w ciele, bo jest to całkowicie inny sposób myślenia niż ten poprzedni. Nazywa się to prawo przyciągania lub jak kto woli prawem manifestacji. Działa to w bardzo prosty sposób, tak jak opisałem na przykładzie powyżej. Gdy myślisz o czymś podświadomość wysyła do wszechświata informacje, że ma być tak, a nie inaczej. Jednak jest mały haczyk, coś czego nie ma napisanego w książkach (bynajmniej ja się z tego typu informacją nie spotkałem), a jest kluczowe. Wiele osób ma myśli krótko mówiąc bardzo niefajne i boi się, że się one zamanifestują w rzeczywistości. Jednak w praktyce nie ma się o co bać. Myśl sama w sobie nie ma żadnej mocy. Dopiero, gdy wchodzisz w tą myśl to w efekcie końcowym stajesz się nią i pozwalasz sobie na to, aby to umysł rządził tobą, a nie ty umysłem. Sztuka polega na tym, aby obserwować myśl. Wtedy nie ma ona nad tobą żadnej władzy, nie nadajesz jej już mocy i w tym momencie twoje obawy mogą zniknąć, bo nie możesz być czymś co obserwujesz. Myśli, które obserwujesz, do których masz dystans nie znajdą odzwierciedlenia w rzeczywistości.  Kolejnym dowodem na to, że twój umysł sam z siebie fiksuje jest moment, w którym próbujemy zasnąć. Wtedy to dopiero zaczyna się impreza. Wiksa na całego. Wszystko czego doświadczyłeś w danym dniu zaczyna się manifestować w postaci myśli, a ty tego nie możesz powstrzymać. Dzieje się to automatycznie, bezwiednie i kluczem jest nabranie dystansu do tego wewnętrznego stworka, bo nie oszukujmy się, ale wierząc w cały ten natłok w szczególności negatywnych myśli można się wykończyć psychicznie. Często ludzie nie śpią po nocach, bo zaczynają wierzyć w cały ten syf. Gdy zaobserwowałeś w swojej głowie automatyczne Ego to serdecznie ci gratuluje. Jesteś bliżej swojej wewnętrznej przemiany niż ci się wydaje. Doświadczenie to nazywa się dualizmem. Wyobrażasz sobie jak potężna to jest wiedza? Jedno zrozumienie potrafi załatwić setki tysięcy problemów którymi się zmagałeś do tej pory. Niesamowite, że nie uczymy się takich rzeczy w szkołach. Wyobraź sobie jakbyśmy uczyli się takich rzeczy w szkole. Żylibyśmy w raju. A tak to nasze umysłu zapychane są bezsensownymi informacjami, które jak za pstryknięciem palca możemy wyszukać  w intrenecie. Nie zapomnę, jak zrozumiałem, że te wszystkie myśli, w które wierzyłem to była jakaś totalna abstrakcja. Było to niesamowite uczucie. Często myślałem o sobie, że jestem do niczego, jestem nieudacznikiem życiowym, a wogóle to co on sobie pomyśli i często gęsto wcale się nie odzywałem do drugiego człowieka, mimo że chciałem. Na dziś dzień jestem świadom każdej myśli, która mi wleci do głowy. Przechodzi ona wtedy "testy". Jak uznam, że się nadaje to sobie w ten sposób pomyślę, jeżeli myślą mi się jakieś głupoty od razu takiego delikwenta wypraszam. To od nas zależy czy radyjko, które nam tam ciągle gra w głowie świadomie ściszamy czy dajemy na maksa i jest pełna impreza, egolandia we własnym oryginalnym wydaniu. Zaczynam bawić się tymi myślami. Tobie też to polecam, ale z dystansem, bo jeszcze zabardzo się w coś wkręcisz i potem nawyk wierzenia w myśli wróci jak bumerang. Czy wyobrażasz sobie przez całe życie być zakładnikiem swojej własnej głowy? A są ludzie, którzy przez całe życie się o tym nie dowiedzieli. "

Cel projektu


Gdy kampania zostanie zrealizowana w stu procentach tak jak pisałem wyżej zamierzam wydać książkę w kilkudziesięciu egzemplarzach. Zdjęcie, które widnieje w opisie jest przykładową wersją okładki, jednak nie jestem co do niej w stu procentach pewien, bo być może będzie to też okładka z moim wizerunkiem. Gdy moja kampania okaże się sukcesem i uzbiera więcej środków niż to było wymagane to wydam więcej egzemplarzy. W takim wypadku również do kilku osób, które zdecydują się wesprzeć mój projekt poleci książeczka :)

Nagrody


W zamian za wsparcie od określonej kwoty na skrzynkę mailową będzie wysyłana elektroniczna wersja książki dla wspierających. Odbędzie się to, gdy określona suma zostanie zebrana i zakończy się etap wydawniczy dzieła. Dla osoby, która wpłaci największą sumę w razie chęci oraz możliwości jest przewidziane spotkanie z autorem:)

O autorze / Zespół

Cześć!

Nazywam się Mateusz Słoń, mam 20 lat i pochodzę z województwa świętokrzyskiego. Interesuje się książkami, dobrą muzyką oraz piłką nożną. Na co dzień uczę się handlu internetowego, cos tam piszę oraz gram sobie rekreacyjnie w piłkę:)

Ryzyko

Podczas procesu wydawniczego może nastąpić opóźnienie w druku. Jest to mało prawdopodobne, jednak jest :) W takim wypadku nagrody mogą zostać wysłane z opóźnieniem za co bardzo przepraszam.

Nowi Wspierający
wsparli tylko ten projekt
1
Powracający Wspierający
wsparli więcej projektów
2

Radosław Municzewski

10.08.2022
oraz 2 innych Wspierających.
Pokaż wszystkich.

Komentarze

  • Nagrody (4)

Podziękowania meilowe

10 zł lub więcej
0 wspierających
Od wyznaczonej kwoty na maila będzie przychodzić wiadomość z podziękowaniami za wpłatę:)
Przewidywana dostawa: wrzesień 2022

E-BOOK Jak pokonałem depresje?

20 zł lub więcej
1 wspierających
Każdy kto wpłaci określoną kwotę dostanie w podziękowaniu na skrzynkę mailową elektroniczną wersję książki w postaci e-booka :)
Przewidywana dostawa: wrzesień 2022

Wersja drukowana książki

50 zł lub więcej
2 wspierających
Po wpłaceniu określonej kwoty, po zrealizowaniu projektu do kilku osób zostaną wysłane wersję drukowane książki :)
Nagroda limitowana. Pozostało 3/5
Przewidywana dostawa: wrzesień 2022
Zakup wymaga podania adresu dostarczenia

Spotkanie z autorem

100 zł lub więcej
0 wspierających
Po wpłaceniu określonej kwoty oraz po zrealizowaniu projektu będzie możliwe spotkanie z autorem :)
Przewidywana dostawa: wrzesień 2022
Zakup wymaga podania adresu dostarczenia

Projekt w sieci

Czego szukasz?

  • Wszystkie
  • Udane
  • Trwające
Pytania? Pisz śmiało!